Jak budować rezyliencję?

disaster-resilience

Wywiad dr Petera Levine z Neil Satiin (Somatic Expieriencing)127-peter-levine-and-8211-building-resiliency-in-yourself-your-relationship-and-your-children_thumbnail-1080x627.png

Jedną z najważniejszych rzeczy, jaką możesz wykształcić w swoim życiu, w relacjach z innymi, jest resilience [odporność psychiczna]. Twoja odporność do powrotu do równowagi psychofizycznej niezależnie od tego, jak wymagające stoi przed Tobą zadanie. Powrotu, który czyni Cię silniejszym.


Neil Sattin: Jak mam być szczery, rozmowa z Tobą jest ogromnie ekscytująca. Jesteś osobą, która walczy w pierwszym szeregu jeśli chodzi o rozgryzanie tego, w jaki sposób wyzwalamy się od rzeczy, które trzymają nas w swoich szponach. I myślę, że nie ma lepszej definicji dla resilience, niż ta: umiejętność ruszenia naprzód, gdy zmagasz się z czymś trudnym.

Peter Levine: Dokładnie, podoba mi się. Myślę, że dobrze oddaje sens tego terminu. W odporności psychicznej chodzi o to, że gdy utkniemy na czymś, w jakiś sposób wiemy, że jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić dzięki naszemu wewnętrznemu zmysłowi w naszym ciele, organizmie oraz że jesteśmy w stanie zarówno dawać jak i otrzymywać wsparcie w czasach, które są naprawdę wymagające.

Neil Sattin: Tak. Czuję się zainspirowany Twoją książką: „Trauma i pamięć. Mózg i ciało w poszukiwaniu autentycznej przeszłości”, którą mam tu dzisiaj ze sobą. Wspominałeś w niej o tym rejonie w mózgu, który odpowiada za naszą zdolność do wytrwania pomimo nieszczęścia.

Peter Levine: Wow, naprawdę przeczytałeś tą książkę. Tak, obszar ten jest bardzo ważny w leczeniu traumy, ale także jest on istotny dla pozostawania we wspierającej, intymnej relacji. Co niesamowite, w naszym umyśle są rejony, specyficzne obszary, które dosłownie są związane z wolą przetrwania w obliczu znaczących przeszkód.

Peter Levine: Jeśli pomyślisz o tym, to ma to sens, ponieważ nie bylibyśmy w stanie przetrwać, jako gatunek, jeśli nie mielibyśmy tej zdolności. Nie mówię, że jest ona tym samym co odporność psychiczna, ale stanowi ona duży i ważny jej komponent. Pracuję z ludźmi, którzy przeżyli traumę i pozostawali w tym stanie przez 45 lat, i myślę, że moim zadaniem jest pomoc im w odnalezieniu w sobie tej umiejętności, połączeniu z nią i dzięki dokonaniu tego, bycie w stanie ruszyć naprzód pomimo przeżywania trudnego okresu. Ale myślę, że są one bardzo blisko powiązane ze sobą – wola przetrwania i odporność psychiczna.

Peter Levine: Również widzę odporność psychiczną jako autonomiczne ćwiczenie, i co mam na myśli przez to, to gdy jesteśmy w stanie strachu, nasz autonomiczny układ nerwowy zostaje aktywowany w specyficzny sposób, a to z kolei wpływa na naszą globalną percepcję świata, czy w ogole poznawanie, ponieważ jest to naprawdę silne… Ale to założenie wielu percepcji. I jeśli jesteśmy w stanie doświadczać samych siebie, na przykład, nasze tętno rośnie, a następnie doświadczenie jego spadku, wykonujemy wtedy ćwiczenie autonomiczne.

Peter Levine: To jest coś, co pary mogą zrobić dla siebie, poprzez po prostu bycie obecnym, gdy jedna osoba odczuwa strach. „W porządku, więc co się dzieje teraz i co się stanie? I co się z tym wiąże? Czy jest coś innego?”. Bycie tam, z drugą osobą, pomaganie jej wydostać się z tego stanu „utknięcia” jest ogromnym darem i szczerze wierzę w to, że w ten czy inny sposób, większość, a może nawet i wszystkie udane pary, do jakiegoś stopnia posiadają tą zdolność.

Neil Sattin: Tak, i aby podnieść tą umiejętność i może wchodząc ciut głębiej w to, o czym przed chwilą wspomniałeś, myślę teraz o tym, ponieważ, jak wspomniałem wcześniej, zanim rozpoczęliśmy nasz wywiad, przeczytałem Twoją świetną książkę: „Trauma-Proofing Your Kids: A Parents’ Guide for Instilling Confidence, Joy and Resilience”. Jedną z rzeczy, która ogromnie mi się spodobała w tej książce, to nie tylko poczucie większego zaplecza merytorycznego, jeśli chodzi o pokazywanie się własnym dzieciom, ale także to, że podkreśliłeś, jak ważne jest dla rodziców bycie w stanie zrozumieć język ciała, abyś móogli komunikować się za jego pomocą z dziećmi i pomóc im w ogóle zrozumieć język ciała.

Neil Sattin:  Czy możesz pomówić ciut więcej na temat rozwijania nazewnictwa, dotyczącego odczuć własnego ciała i dlaczego jest to tak ważne?

Peter Levine: Tak, oczywiście. Wszystkie nasze emocje mają komponenty oparte na doznaniach cielesnych. Wiele emocji, szczególnie tych trudnych, stanowi kombinację doznań fizycznych oraz poznawczych myśli i wierzeń. I razem, tworzą i prowadzą do emocjonalnego stanu, na przykład strachu, złości i jeśli jesteśmy w stanie być świadomi doznań, które są podstawą tych emocji, wtedy jesteśmy w stanie pozwolić doznaniom na zmianę, na przekształcanie się, a także dostrzeganie myśli, które są związane z tym procesem, a dokonanie tego, ma czasem cudowny wpływ na faktyczną zmianę naszych emocji.

Peter Levine: Ponieważ jedną z rzeczy, wiążącą się z trudnymi emocjami – które nazywmy negatywnymi emocjami – jest to, że mają one tendencję do ciągłego utrzymywania się, do czasu, aż nie zrozumiemy ich lub myśli na ich temat.  Jednym ze sposobów na zmianę trudnych emocji jest praca nad mieszanką tych doznań, doznań leżących u ich podłoża oraz doznań dobra.

Peter Levine: W mojej głównej książce: „In An Unspoken Voice: How the Body Releases Trauma and Restores Goodness”, klucz tkwi w obu rzeczach. I odbudowywanie dobra również jest doznaniem, poczuciem doświadczonego doznania odporności psychicznej. Kiedy mówię dobro, nie mam na myśli dobrego dziecka, dobrego małżonka, dobrego… i tak dalej. Mam na myśli bardziej buddyjski sposób rozumienia dobra – uczucia całości i poczucia bycia całością. Jest to jedno z najważniejszych lekarstw na te trudne emocje i doznania, które pozwalają nam ruszyć naprzód, ponieważ mamy tą wrodzoną umiejętność do leczenia.

Peter Levine: Pierwotnie, studiowałem to zagadnienie u zwierząt. W jaki sposób powracają w następstwie przeżycia sytuacji bycia ofiarą i drapieżcy, ale doprowadziło mnie to do bardziej ogólnego zrozumienia, że istnieje głęboki instynkt, podobny do instynktu przetrwania – że są one powiązane, jestem przekonany, że – potrzebujemy tęsknić za leczeniem. I w jakimś stopniu, w relacjach z innymi, jestem pewien, że Ty i pewnie wielu poprzednich mówców, wszyscy mamy tendencję do wybierania ludzi z podobnymi lub komplementarnymi traumami. Na początku jesteśmy po uszy zakochani, co jest zazwyczaj pierwszym stadium związku, ale później, co się dzieje, gdy rzeczy przybierają zły obrót spraw, w jaki sposób radzimy sobie z tym, we współpracujący i właściwy sposób?

Peter Levine: Po raz kolejny, to jest bardzo ważne w odbudowywaniu odporności psychicznej, ponieważ wzajemna regulacja jest niesamowicie ważna. Nie mogę już doczekać się dużej konferencji „Ewolucja Psychologii”, która będzie miała miejsce pod koniec bieżącego miesiąca w Anaheim, na której wystąpię razem z Sue Johnson. Wydaję mi się, że przeprowadzałeś już wywiad z Sue, a jeśli któryś z Twoich słuchaczy nie wie, Sue jest jedną z czołowych badaczy zagadnienia emocji, które towarzyszą dynamice par i kładzie nacisk właśnie na wzajemną regulację.

Peter Levine: Mam na myśli to, że potrzebujemy zarówno wzajemnej regulacji, jak i narzędzi dla naszej własnej regulacji, potrzebnych do budowania naszej własnej odporności psychicznej. Obie rzeczy dobrze ze sobą współgrają.

Neil Sattin: Robiąc krok w tył, aby…

Peter Levine: Pozwól mi wrócić jeszcze do jednej rzeczy.

Neil Sattin: Oczywiście.

Peter Levine: Mówimy o tym w kontekście naszych dzieci. Ucząc je czytać ich własne ciała oraz pomagając im pozostać w kontakcie z ich doznaniami, budujemy niesamowity rezerwuar odporności psychicznej, do którego dodadzą one własne umiejętności i który będzie im towarzyszyć przez całe ich życie. Po raz kolejny, jedną z rzeczy, którą jako rodzice musimy być w stanie zrobić, to kiedy… Gdy dojdzie do nieuniknionego upadku, albo czegokolwiek innego, np. podróży karetką na SOR, najpierw musimy zapanować nad własnymi emocjami i doznaniami, ponieważ dzieci mają niesamowite umiejętności do naśladowania. Szybko są w stanie wychwycić i poddać się emocjom rodziców.

Peter Levine: Wiesz, ktokolwiek, kto leciał samolotem w ciągu ostatnich 25 lat, jak to się nazywa? Personel samolotu wygłasza krótką instrukcję, że w razie mało prawdopodobonego scenariusza rozhermetyzowania kabiny, maski tlenowe wypadną z góry. Jeśli jest z Tobą dziecko, lub obok siedzi osoba niedołężna, najpierw załóż maskę sobie, dopiero potem załóż maskę swojemu dziecku. Innymi słowy, najpierw uspokój samego siebie tak, aby dziecku nie udzielał się Twój strach. Lub równie często, rodzice nadpisują złość nad strach i są źli na swoje dziecko. Ponownie, dziecku udzieli się to.

Peter Levine: Jeśli nauczymy się dbać o samych siebie, o samoregulację, wtedy możemy udzielać tej zdolności albo wspierać jej rozwój u naszych dzieci. Kiedy pracuję z dziećmi i doznały one dotkliwej traumy, czasami wystarczy kilka minut zabawy, aby znalazły się w tym stanie, w którym utknęły w ich ciele. Pomagam im posunąć się do przodu i wtedy naturalnie wracają z powrotem do zabawy.

Peter Levine: Te narzędzia są niesamowicie ważne i prawdopodobnie ćwierć książki albo ciut mniej, poświęcone jest ćwiczeniom dla rodziców, nad ich zdolnością do utrzymywania odporności psychicznej w obliczu katastrof, które niechybnie będą przytrafiać się dzieciom i ich rodzicom. To pewnik. Dzieci, szczególnie gdy wchodzą w bardziej aktywny etap życia, około 18 miesiąca, 2 lat, kiedy to ciągle i wszędzie się wspinają i upadają i ciągną doniczki kwiatów, które to spadają na ich słodkie małe główki… Są wtedy przerażone, ale ponownie, jeśli sami nie wpadniemy w panikę i utrzymamy spokój, a następnie pomożemy dzieciom pomieścić w sobie te trudne emocje i doznania, uspokoją się one zaskakująco szybko, niekiedy w przeciągu paru minut.

Peter Levine: To, w jaki sposób wspierasz dzieci jest zależne od ich wieku. Sposób, w jaki wspierasz niemowlaka, który jest ogromnie niezadowolony jest inny od sposobu, w jaki wspierasz czterolatka. Z młodszym dzieckiem, będziesz je trzymał i bujał. Z czterolatkiem, będziesz siedział obok niego i może umieścisz swoją dłoń, jak sugerujemy w książce, na plecach dziecka, dopóki jego oddech nie ustabilizuje się spontanicznie, sam.

Peter Levine: Niesamowita rzecz, jak mi się wydaje… skutek uboczny tego jest taki, że dzieci zaczynają robić to same, i wiele dzieci, z którymi pracowałem, mówiły mi, w jaki sposób robiły to w szkole, gdy coś stało się z innym uczniem. Siadały wtedy i były dla tego drugiego ucznia w ten sam sposób. Właściwie, gdy projektowałem okładkę książki z North Atlantic, chciałem, aby była ona czerwona. Po środku, znajduje się zdjęcie dzieci. Zdjęcie nie jest czerwone, ale reszta okładki jest czerwona i pomysł, proszę wybacz mi, dotyczy Mao Zedong i tego, w jaki sposób chciał czerwonej książki, w sumie, naciskał na to, aby czerwona książka znalazła się w dłoniach każdego Chińczyka, który znał jego powiedzenia.

Peter Levine: Pomysł tu jest taki, aby każdy rodzic mógł mieć tą książkę i mógł się nia podzielić z innymi rodzicami. Jedną z rzeczy, o których myślę też i geopolitycznie, to gdy jesteśmy w stanie strachu, każdy lider, a mamy na to obszerne dowody, mówi wtedy, że tam gdzieś czyha na nas wróg. Wróg, który chce nas zaatakować. Chce nas poniżyć. Chce nam zabrać nasze stanowiska pracy i oto ja jestem jedyną osobą, która może Was przed tym obronić. Bez wyszczególniania żadnych konkretnych nazwisk.

Peter Levine: Przyciągnie to wielu ludzi. Ale jeśli nie jesteś w stanie lęku, wtedy już tak łatwo tego nie kupujesz. Naprawdę i dogłębnie przemyślisz to, o czym on mówi. Mam nadzieję, że ta książka da następnemu pokoleniu więcej obywateli, demokratycznych obywateli, którzy będą mieli pozwolenie aby, jak się nazywa ten wyraz, którego szukam? Wzmacniać, naprawdę podejmować efektywne aktywności.

Neil Sattin: Tak, czytając książkę z jednego powodu, a to właściwie nasuwa mi kolejne pytanie, czytając ją myślałem sobie: „Wow, żałuję, że nie przeczytałem tego zanim urodziły się moje dzieci”. Chciałbym wypełnić jeszcze parę luk, ale może zanim to zrobimy, chciałbym zadać Ci jeszcze jedno pytanie, powiedzmy na przykład, mój syn. Za parę miesięcy skończy 11 lat, ale pamiętam parę rzeczy, które były z nim związane parę lat wstecz. Kiedy miał 2 lata i spadł ze schodów, albo trzy, cztery lata temu, gdy spadł z huśtawki i złamał sobie rękę. W jego życiu zdarzyło się parę tego typu wydarzeń traumatycznych. Zastanawiam się, ponieważ oczywiście te wydarzenia na pewno będą miały wpływ na niego jako dorosłego również. Skąd mam wiedzieć, że te rzeczy nie są ulokowane w nim jako traumy? A jeśli są, w jaki sposób zachęcić go do uwolnienia się od nich?

Peter Levine: W zasadzie, najczęściej będziesz w stanie to dostrzec. 11 lat to już wiek, w którym możesz naprawdę porozmawiać ze swoim dzieckiem…

Neil Sattin: Oczywiście.

Peter Levine: I czasami, siedzimy sobie razem. Powiemy coś w stylu… Może nawet gdy jesteśmy na szczycie schodów albo gdzieś w podobnym miejscu, usiądziemy z dzieckiem i powiemy: „O rany, pamiętam, jak spadłeś z tych schodów kiedy miałeś 2 latka. Pamiętasz cokolwiek z tego wydarzenia?”. Jeśli dziecko bardzo szybko odpowie, że nie, wtedy masz dobrą wskazówkę, że coś tam jednak jest. Albo, gdy powie tak, jeśli zastanowi się i odpowie, że tak, wtedy pojawi się okazja, doprawdy wspniała okazja do zbadania tego.

Peter Levine: Co czasem sam robię, to, na przykład, jeśli dziecko upadło, przytrzymam je albo położę swoją dloń na plecach dziecka i przytrzymam je, a następnie pozwolę stopniowo upadać na moją rękę, a następnie będę obserwować co się dzieje, gdy doznaje tego kontrolowanego upadku. Ponieważ ponownie, masz wyciągnięte swoje ręce, więc faktycznie nie doświadczą upadku. Ale będą doznawać uczucia upadania. To może przywołać pewne obrazy albo doznania, które będą utożsamiane z poprzednim zdarzeniem, w którym upadli. Zgaduję wtedy, że spadli ze schodów. Myślę, że to było tylko założenie, które zrobiłem.

Peter Levine: W grach, w zabawie, tylko w samej rozmowie, 11latek, możesz powiedzieć jeszcze raz: „Pamiętasz, parę lat…” Kiedy to się zdarzyło, parę lat wstecz?

Neil Sattin: To i schody, zdarzyło się już dawno temu, ale wiem, że pamięta o tym, ponieważ przewinęło się to wcześniej w rozmowie.

Peter Levine: Więc, spróbowałbym, ponownie, spróbować zrobić z tego grę – grę w upadanie. Czasami, zrobię to przytrzymując ich swoimi rękoma, pozwalając, aby powoli spadali w tył, na przykład, albo w przód. Możesz zrobić jedno albo drugie, a następnie położę naprawdę dużą, super wielką poduszkę albo stos poduszek, i wtedy mogą zacząć… Przechylę ich w połowie w dół i zobaczę, czy chcą bawić się w grę, w której wypuszczasz ich a oni upadają na poduszki.

Peter Levine: Na początku, mogą doświadczać trochę strachu. Możesz dostrzec to w ich oczach albo ich tętno serca może przyspieszyć. Mogą być trochę spięte, ale zobaczysz, że gdy kontynuujecie z tym kontrolowanym upadaniem, a one upadają na miękkie poduszki, dzieciaki to uwielbiają. I równie często, to jest tak proste, a zarazem w zupełności wystarczające. Coś tak prostego jak to.

Neil Sattin: Kiedy tak by się stało, na przykład, idąc dalej zostańmy przy moim synu. Zagrajmy w grę. Zróbmy to i powiedzmy, że coś w nim dostrzegłem, kiedy powinienem wtrącić i zapytać go albo poprosić o nazwanie właściwości doznań, które odczuwa?

Peter Levine: Więc, ponownie, jeśli porozmawiasz z nim, „Tak sobie myślę, czy pamiętasz to, jak spadłeś ze schodów, gdy byłeś bardzo malutki, gdy miałeś około dwóch lat”. Jeśli dziecko odpowie tak, wtedy te doznania będą dostępne tuż obok. Jeśli odpowie, że nie pamięta, możesz wtedy powiedzieć: „Hmm, jeśli spróbujesz to sobie wyobrazić, pomyśl, jakie to mogło być dla Ciebie. Czy jest jakieś miejsce w Twoim ciele, w którym faktycznie czujesz to?”. Ponownie, większość dzieci wskaże w jakąś część swojego ciała.

Peter Levine: Wtedy, idziesz o krok dalej. „Okej, czujesz to doznanie. Czy ma ono jakiś kształt? Ma jakiś rozmiar? Czy ma kolor? Jakie to uczucie?”. I tak dalej. Zaczynasz zadawać, jak to nazywam je, otwarto-zamknięte pytania.

Neil Sattin: Dlaczego nazywanie tych doznań jest tak ważne?

Peter Levine: Więc, oczywiście, najważniejszą rzeczą, naturalnie, jest czucie tych doznań, pozostawanie z nimi w kontakcie. Ale także nazywanie ich jest ważne, ponieważ w ten sposób dziecko w przyszłości może się do nich odnieść. Jest to swego rodzaju flaga, dołączona do doznania. „Okej, to doznanie ma swoje imię. Nastepnym razem, gdy będę je odczuwał, mam imię dla niego, a gdy mam dla niego imię, mogę również dostrzec to doznanie”. Możesz przesuwać się od jednego do drugiego.

Neil Sattin: Tak, i to przypomina mi o tym, jak ważne jest dla nas wszystkich przesuwanie się – co jest częścią składową odporności psychicznej – wiedza, że wahadło kołysze się w drugą stronę.

Peter Levine: Zgadza się.  Nieważne co odczuwamy… Co mamy tendencję robić, gdy pojawiło się trudne doznanie, odsuwamy się od niego. Próbujemy odepchnąć je, a gdy to robimy, to tak naprawdę czyni je silniejszymi. To, czemu się przeciwstawiamy, nabiera na sile. Jeśli pojawia się w Tobie doznanie, które wznosi się ku górze, wyobraź sobie swoją dłoń wznoszącą się, pięść zaciśniętą, rękę poruszającą się do góry, a Ty bierzesz drugą dłoń i kładziesz na tą pierwszą. Druga dłoń będzie się starać ściągnąć tą pierwszą w dół. Wtedy ta pierwsza zacznie jeszcze mocniej pchać do góry. Wtedy okazuje się, że to przytłaczające a my tracimy odporność psychiczną.

Peter Levine: Jakkolwiek, kiedy jesteśmy w stanie doświadczyć tego doznania, które przez nas przechodzi, ono rośnie i opada, kurczy się i poszerza. Kurczy się i poszerza się i poszerza i poszerza. To jest to powiększanie się, o którym mówiłem już przy poruszaniu tematu dobra i całości. Po raz kolejny, myślę, że to jest głęboko powiązane z odpornością psychiczną. Myślę, że mówimy o wielu, wielu, wielu różnych stanach i procesach, które zwiększają odporność psychiczną.

Neil Sattin: Kiedy dziecko jest w stanie odnieść się do tego wewnętrznego doznania, i myślę, że jest to prawdą również w przypadku dorosłych, kiedy siedzimy z naszymi partnerami i jesteśmy w stanie powiedzieć: „Okej, właśnie teraz, czuję to uczucie duszenia w klatce piersiowej, ciepło na swoich rękach. Czuję napięcie za moimi oczami tak, że prawie mam ochotę płakać. Kiedy jesteś w stanie naprawdę odnieść się do tego doznania, wtedy możesz…

Peter Levine: Przepraszam, którego doznania? Doznania…

Neil Sattin: Do nich wszystkich, tak mi się wydaje, do tych, które dzieją się w Twoim ciele. Na przykład to, o którym mówiłeś wcześniej, gdy czujesz te same stany ponownie, mogą one Ci przypomnieć o czymś, „Oh, doświadczyłeś już tego kiedyś” i „wiem, co się teraz dzieje”. Więc z jednej strony mamy to. Ale z drugiej… I mówisz o tym w kontekście wahania (pendulum), możesz zapoznać się z tymi doznaniami dobra i z czym się to wiąże w Twoim ciele.

Peter Levine: Zgadza się.

Neil Sattin: Wtedy to naprawdę jest w stanie połączyć Cię z różnymi rodzajami doświadczeń i tego, jak możesz przechodzić z jednego do drugiego.

Peter Levine: Kiedy doświadczasz dobra, ono z Tobą zostaje i naprawdę pomaga Ci doznać tego, co odczuwasz, doznań, jakich doświadczasz i pomaga Ci je zmienić. Ale im większy rezerwuar dobra posiadamy, tym większą mamy też i odporność psychiczną. Zostały przeprowadzone badania, o kurcze, nie pamiętam przez kogo czy kiedy dokładnie. Myślę, że powiedział mi o tym Bessel, Bessel van der Kolk, że gdy osoba, dziecko miało za sobą ogromną traumę w swoim życiu, porzucenie albo wykorzystywanie, to dziecko będzie się dobrze rozwijać – innymi słowy, będziesz w stanie pracować z tą osobą, pod warunkiem, że był w ich życiu inny dorosły, który troszczył się o nich i bezwarunkowo kochał.

Peter Levine: Na swój sposób, to niesamowite. Po raz kolejny, myślę, że to przyczynia się do naszego rezerwuaru dobra i odporności psychicznej, że ktoś naprawdę odzwierciedlał nasze uczucia i stany i przekazał nam ten dar bycia widzianym, bycia rozpoznawanym, bycia otoczonym opieką, bycia kochanym. To jest bardzo ważne.

Peter Levine: Raz jeszcze, większość osób, które widzisz, miały, jak wierzę, napotkały choć jeden raz ten rezerwuar dobra, czasami w styczności z dorosłym, ale również możliwe że z dziećmi, tak, że zapamiętały tą osobę. Kiedy przypominasz sobie o niej, w jaki sposób czujesz to w swoim ciele? Jakie doznania pojawiają się w Tobie, gdy widzisz zdjęcie swojej babci i w jaki sposób, gdy byłeś chory, przychodziła do Ciebie i kładła Ci dłoń na czole, pokazując swoją troskę. To ma duże znaczenie. To są gwiazdy przewodnie, któr pomagają nam powrócić do własnych pokładów odporności psychicznej i uczucia całości.

Neil Sattin: Jedna rzecz, która mnie również uderza to to, że dlatego właśnie relacje mogą być tak głęboko leczące i pozwalające ludziom sięgać nowych poziomów rozkwitu w ich życiu, bycia w stanie odnalezienia tego w relacji partnerskiej, tego, że partner jest w stanie widzieć Cię w bezwarunkowy sposób i zostawiać dla Ciebie przestrzeń i akceptować Cię w najbardziej bezbronnych momentach, wtedy to pozwala Twojemu systemowi zrobić to, co należy zrobić aby ewoluować z doświadczeń, które…

Peter Levine: Dokładnie, dokładnie. Tak. Chociaż w zasadzie bezwarunkowa miłość nie zawsze jest nam dana.

Neil Sattin: To prawda.

Peter Levine: Mam jednak nadzieję, że jest ona dana przynajmniej pomiędzy rodzicem a dzieckiem. Ale myślę, że bycie wystarczająco wyważonym i troskliwym może katalizować proces leczenia. Nie wydaję mi się, że jest jakakolwiek wątpliwość co do tego. Myślę, że naprawdę ważne jest to, aby pary wypracowały swój rytuał, kiedy jedna osoba potrzebuje czegoś, może otwarcie o tym porozmawiać. I druga osoba, jej zadaniem jest próba bycia dla partnera. I powinno być to relatywnie na równi. Każda osoba powinna posiadać relatywną liczbę takich sytuacji.

Peter Levine: Nie mniej jednak, głównie myślę o parach, gdzie jeden z małżonków wraca z Afganistanu czy Iraku. Przeżył on bardzo duża traumę i jest wysoce prawdopodobne, miejmy nadzieję, że tak jest, że ich partner będzie w stanie być dla niego w tym trudnym czasie. Nie jestem w stanie powiedzieć Ci, jak wysoce leczące to jest. Jednocześnie to nie jest takie łatwe, ponieważ w wielu przpadkach, z powodu strachu, ich małżonek staje się dla nich jak wróg. To prawie tak, jakbyś spodziewał się, że partner rzuci zaraz w Ciebie granatem. To jest bardzo zawiłe.

Peter Levine: Jeśli ludzie chcą, mogą iść do… Jest to na YouTube i nazywa się: Historia Ray’a, Peter Levine’s Somatic Experiencing, gdzie pracuję z młodym żołnierzem marynarki, który przeżył spotkanie z dwoma improwizowanymi ładunkami wybuchowymi, a który się po tym pogubił… Jeśli dobrze pamiętam, jego najlepszy przyjaciel umarł w jego rękach tuż przed tym, i opowiadam, w jaki sposób pracowaliśmy z szokiem tego rodzaju. I dalej, w jaki sposób pracowaliśmy razem z nim, jego żoną i ich małym dzieckiem. I w tamtym właśnie czasie, bardzo pomocne dla niej było rozwijanie umiejętności bycia z nim, a nie pogoni za nim, gdy bardzo potrzebował się wycofać.

Peter Levine: Wydaję mi się, że był to krótki dokument. Około 20 minutowy. Gorąco zachęcam do zapoznania się z nim, ponieważ porusza wiele rzeczy, o których teraz mówimy. Ponieważ, gdy jesteś wysoce straumatyzowany, Twoja odporność psychiczna jest bardzo, bardzo mała i vice versa, kiedy Twoja odporność psychiczna jest duża, trauma ma na Ciebie mniej destrukcyjny wpływ. Ale znowu, myślę, że to również bardzo ważne, aby była pewna równość… Co chcę powiedzieć, to że jedna osoba nie staje się terapeutą dla tej drugiej, ale że jest pewna wzajemność – którą musisz mieć w każdej relacji.

Neil Sattin: Tak, sam również uznaję stan wahania się w związku, kiedy to ta wzajemność nie musi być zawsze w stanie równowagi, kiedy to czasem jeden z partnerów ma okres, w którym potrzebuje więcej uwagi, wierzę, że drugi partner w przyszłości również będzie mieć podobny okres i role się odwrócą.

Peter Levine: Tak, możesz być całkiem pewien co do tego.

Neil Sattin: Tak. I nawet jeśli ludzie nie wracają ze stref, objętych wojną, i myślę, że fakt, że Twoja praca jest tak pomocna ludziom, którzy cierpią na dotkliwą traumę, to stanowi dowód tego, jak skuteczna jest Twoja praca. I, w tym samym momencie, kiedy jesteś porwany przez własne emocje, i cokolwiek dzieje się z Twoim partnerem, będziesz odczuwał to tak, jakby Twój partner chciał Cię dorwać. Myślę, że jedną z ważniejszych rzeczy do zrozumienia przez partnera, jest ugruntowanie tego, że „och, jestem z Tobą naprawdę bezpieczny”, albo „Nie starasz się wcale mnie dorwać, ani nie chcesz niczego złego ode mnie”. Czasami muszą wystąpić pewne okoliczności, aby faktycznie było to prawdą…

Peter Levine: Dokładnie.

Neil Sattin: Dla ludzi, po to, aby renegocjować to, w jaki sposób w ogóle funkcjonują razem w związku.

Peter Levine: Dokładnie. Po raz kolejny, idea tworzenia rytuału wyjścia z tego, z powodu wahania (pendulum), nieważne co czujemy, może to przejściowo…. Może to tymczasowo być odczuwane jako gorsze, ale jeśli jesteś w stanie pozostać z tym, utrzymywać obserwującą obecność, to się w końcu zmieni. I, często, ta obserwująca obecność jest ułatwiana przez wsparcie, które otrzymujemy od partnera.

Neil Sattin: Tak. Czy możemy przez chwilę porozmawiać o tym, jak to wygląda? Ponieważ myślę, że istnieje niebezpieczeństwo bycia świadkiem, czy to chodzi o Twojego parnera czy o Twoje dzieci, kiedy interwencja zachodzi zbyt wcześnie. Jak właściwie ten proces wygląda, gdy coś, co utknęło, zostaje rozwiązane?

Peter Levine: Powiedzmy, że mamy heteroseksualną parę. Mąż wraca z pracy i ma za sobą ciężki dzień. Nie jest to trauma per se, ale nie udało mu się otrzymać awansu. Osoba, która dostała awans, według niego nie zasługiwała na to, więc czuje się on bardzo rozdrażniony. I wraca do domu i widzi wszędzie zabawki, porozrzucane po całej podłodze, jak z resztą w każdy inny dzień, gdy wraca z pracy. Jest zły i krzyczy na dzieci: „Cholera, pozbierajcie te zabawki! Zawsze zostawiacie je na środku pokoju!”, coś tego typu.

Peter Levine: Załóżmy, że żona jest w stanie zachować spokój i wtedy podchodzi do swojego męża i mówi: „Tak, wygląda na to, że coś Cię martwi. I chciałabym, żebyś wiedział, że tu jestem, tak, abyś mógł poczuć to, co czujesz”. Ale znowuż, musi to być wcześniej ustalony rytuał, zgodnie z którym Ty zgadzasz się na niego. Uprawomacniasz drugą osobę, aby zobiła to dla Ciebie. Ponownie, ponieważ gdy jesteś zły, czasami mamy tendencję do przybierania ostrego tonu w stosunku do partnera, nie tylko do dzieci ale i do partnera.

Peter Levine: I raz jeszcze, musimy odnaleźć sposób, aby wprowadzić reguły i regulacje, które będą tego dotyczyć.

Neil Sattin: Tak. Czasami potrzebuję słowa klucza w sytuacjach jak ta.

Peter Levine: Pewnie. „Okej” albo „Zostaw mnie teraz w spokoju”.

Neil Sattin: Tak. Myślałem bardziej o czymś w rodzaju, parner podchodzi i mówi: „To jest…” spróbuję coś tu teraz wymyślić… „To jest moment Oriole”[nawiązanie do baseball’u], albo „To jest moment Blue Jay”, albo „Jesteśmy w sytuacji krwistej czerwieni”.

Peter Levine: Och, rozumiem. Nie od razu złapałem sens tego z „momentem Oriole”.

Neil Sattin: Tak, po prostu jakiś sposób, wcześniej ustalone znaczenie, aby parner nie musiał powiedzieć: „Wow, wydajesz się być strasznie wkurzony”.

Peter Levine: Oh, rozumiem, rozumiem. Okej, dobry pomysł.

Neil Sattin: Jeśli mogę powiedzieć: „czerwona sytuacja”, wtedy drugi partner: „Bardzo chciałbym pozostawić przestrzeń dla Ciebie w tym momencie. Bardzo chciałbym jedynie usłyszeć, przez co teraz przechodzisz. I wtedy obniża to choć trochę rosnące napięcie.

Peter Levine: Rozumiem. „Czy mogę po prostu pobyć z Tobą?”

Neil Sattin: Tak.

Peter Levine: Nie, słowo klucz, kod jest dobrym pomysłem, ponieważ każda osoba prawdopodobnie wie, jaki wyraz jest najlepszy dla niej i w konsekwencji, jest w stanie nie być reaktywna na niego.

Neil Sattin: Słuszna uwaga.

Peter Levine: Tak. Myślę, że to dobry pomysł. Myślę, że to świetny pomysł. Znam kilka par, kiedy, duga para robi się naprawdę zła i gotowa – z ich perspektywy – naskoczyć na nich, to pary tebpowiedzą tylko „skorupki jajek”. I tyle. I czasem, potrafią się razem z tego śmiać, choć nie zawsze. Jesteś zaniepokojony. Dostrzegasz, że chodzisz po skorupkach jajek. Może to jest użyteczne.

Peter Levine: Ale w każdym razie, pozwól danej osobie wybrać swój kod. Prawdopodobnie będzie on działać lepiej, ale też nie zawsze będzie ono działać. To kolejna ważna rzecz. Są czasy, kiedy nie będzie ono działać i nie chcesz wtedy być przez to zniechęcony. Taka już jest natura…

Neil Sattin: Odporności psychicznej.

Peter Levine: Odporności psychicznej, budowania jej. Nie zdarza się to wszystko w jednym momencie. Nie zawsze działa to na zasadzie: „wzrost, wzrost, wzrost”, ponieważ czasami czujesz się bardziej odporny i wtedy coś się wydarza, a Ty czujesz się mniej odporny. Ale ogólnie tendencja jest ku większej odporności. I ponownie, myślę, że to kwestia tego, jak jesteśmy zbudowani. Jest to część naszego ewolucyjnego dziedzictwa, posiadanie tego typu odporności.

Neil Sattin: Tak. A mimo to, często zdarza się, że wcale tak się nie dzieje. Ludzie potrafią utknąć w swojej traumie albo pary zatrzymują się na pewnym wzorze wzajemnej interakcji. Jestem ciekawy powrotu do naszego przypadku męża, który wraca do domu i partnerki, która mówi: „Mogłabym pozostawić trochę przestrzeni dla Ciebie?”. Co się stanie po tym?

Peter Levine: Więc, powiedzmy że rezultat będzie korzystny, co zdarzało mi się widzieć wiele razy. Po raz kolejny, załóżmy, że to heteroseksualna para. Mąż wraca do domu i jest w oczywisty sposób pobudzony. Tylko poprzez bycie tam i bycie obecnym i powiedzenie „Jestem tutaj” w sposób werbalny i niewerbalny, „Jestem tutaj. Jestem tu dla Ciebie”. Często łzy wtedy same zaczną lecieć z oczu małżonka, z oczu męża, łzy ulgi i łzy wdzięcznści. I to kolejny element tego, co naprawdę ma znaczenie w odporności. Nie wiara we wdzięczność, ale wewnętrzne poczucie wdzięczności.

Peter Levine: Raz jeszcze, jest to coś, co możemy kultywować razem, ponieważ jest to jednocześnie coś, co chcemy. Nie chcemy być źli, wycofywać się i izolować od innych i stawać się jeszcze bardziej złymi. Chcemy być w stanie przechodzić pzez to. Jeśli ludzie są w związku, są oni zaangażowani w relację z pasją. Jeśli jesteś zaangażowany w to, wtedy musisz być w stanie pracować z tymi trudnymi emocjami. W przeciwnym razie, nie będzie tam pasji. Pasja umrze, jeśli te emocje będą coraz bardziej tłumione.

Peter Levine: Myślę, że jeśli ludzie są zaagażowani w związki pełne pasji, to są też zaangażowani do bycia dla siebie w tych trudnych emocjach.

Neil Sattin: Łzy są czymś normalnym do doświadczania?

Peter Levine: Łzy, a nawet czasem zobaczysz drżenie, niespokojny oddech. Czasami nawet i szloch. Kiedy szlochają, albo kiedy pojawiają się tylko łzy, bardzo często jeśli małżonek partnera powie: „Czy mogę Cię przytulić?” albo „Chciałbym Cię przytulić”. I kiedy dadzą jakąś niewerbalną wskazówkę, że byłoby to okej, samo przytulenie osoby, gdy czujemy emocjonalny ból. Rany, jakże wyzwalające potrafi być samo bycie objętym i przytulanym?

Neil Sattin: Tak. A to bywa nie lada wyzwaniem, ponieważ czasem, gdy Twój partner przeżywa ból, to trudno wiedzieć, co właściwie powinienem zrobić w tym momencie. Bycie w stanie zaoferować potrzebną pomoc. Jak mam wiedzieć, czy pozostawiam przestrzeń dla swojego partnera, a on płacze i trzęsie się, po prostu… skąd mam wiedzieć czy wszystko jest okej versus gdy nie jest okej?

Peter Levine: Po raz kolejny, nie ma znaczenia to, jaka jest to emocja, jeśli pomagasz stworzyć przestrzeń, włączając w to trzymanie partnera w objęciach, i pozwól, że ujmę to w tego rodzaju pytanie czy stwierdzenie: „Chciałbym Cię przytulić. Po prostu skiń głową, jeśli byłoby to okej dla Ciebie”. Więc, nie będą musieli myśleć o tym, ponieważ w innym przypadku będą to robić, „czy to jest okej, jeśli obejmę Cię teraz?”. Wtedy osoba musi zacząć myśleć o tym, co odłącza ich od własnych uczuć. Ale jeśli będziesz w stanie zrobić coś, co opisałem, czyli „Bardzo chciałbym Cię objąć. Jeśli jest to okej, po prostu przytaknij głową albo spójrz na mnie na moment”.

Peter Levine: Wtedy, bycie obejmowanym… Ponieważ prawie większość z nas, kto przeżył traumę, nie był obejmowany w tych krytycznych momentach, kiedy to powinien być obejmowany – ale nigdy nie jest za późno aby mieć odporne dzieciństwo. Nigdy nie jest za późno, aby mieć wesołe dziecko, ponieważ dziecko nie tylko żyje w nas samych, ale także dziecięca zdolność do odbicia się, do bycia odpornym również żyje wewnątrz nas.

Neil Sattin: Tak i zastanawiam się, jak ona wygląda? W sensie, jak te rzeczy… W jaki sposób zostaje to zazwyczaj rozwiązane? Ponieważ myślę, że jedna rzecz, którą wszyscy często czujemy to strach przed płaczem i chcę to podsunąć, ponieważ jeśli słuchasz naszego wywiadu, to może myślisz sobie: „O Boże, mam trochę łez do wypłakania”, albo na przykład, chciałbym abyś miał poczucie tego, że istnieje druga strona medalu. W jaki sposób to wyczuć, że zmagasz się ze łzami? Jak to wygląda, gdy czujesz, że zaczynasz się trząść? Jak wygląda druga strona tego i w jaki sposób wiesz, że powoli się do niej zbliżasz?

Peter Levine: Tak. Raz jeszcze, prawie każde doznanie, które osoba… Dzieje się to w wystarczająco bezpiecznej sytuacji, i osoba jest w stanie stać wystarczająco daleko, aby móc je obserwować. Ledwo mogę wymyślić jakieś doznanie, które nie przemieniło się w coś bardziej dobrego, bardziej radosnego, bardziej całościowego. Taka nasza natura i stanowi to umiejętność. Musisz to trenować. Nie dzieje się to wszystko w jednym momencie, więc para nie powinna czuć się sfrustrowana, jeśli nagle to nie zacznie działać. I jeśli małżonek, który przeżywa stres wydrze się na Ciebie, spróbuj postarać wyczuć się swoje własne ciało, i oczywiście przypomnieć sobie, że to nie Ty jesteś celem, ale jest on zły na kogoś innego.

Peter Levine: I raz jeszcze, parner powie coś w stylu: „Może wygląda na to, że chciałbyś pobyć trochę sam teraz, i jeśli potrzebujesz mnie, jestem tutaj. Więc porozmawiajmy może troszkę później”. Ponieważ, ponownie, w wielu sytuacjach, i znowuż, wiem, że to trochę stereotypowe, ale także prawdziwe. W wielu sytuacjach, mężczyźni nie chcą rozprawiać na ten temat w takim momencie. Potrzebujemy trochę więcej czasu po to, aby być sami ze sobą, i dopiero wtedy możemy sięgnąć na zewnątrz, po pomoc i wsparcie. Byłoby wspaniale, gdyby nie działało to w ten sposób, ale gdybyśmy zawsze byli otwarci na wsparcie, ale prawda jest taka, że nie jesteśmy. Nie jesteśmy. Musimy również przyjąć to do wiadomości i uszanować to.

Neil Sattin: Tak.

Peter Levine: I znowuż, aby wiedzieć, ponieważ jeśli masz… Gdy Twój związek rośnie, a wzajemne zaufanie nie znika, tego rodzaju umiejętności naprawdę są wzmacniane. I widywałem klientów, którzy są naprawdę źli na siebie w jednym momencie, a potem boom. Są zakochani w sobie ponownie, i raz jeszcze i raz jeszcze. Do tego potrzeba treningu. Należy być wyrozumiałym, że nie wszystko będzie układać się perfekcyjnie. Wszystko nie stanie się nagle i od razu. To powolny i stopniowy proces pogłębiania się związku, wraz z pogłębianiem się więzi i pogłębianiem się naszej umiejętności bycia wzajemnie dla siebie.

Neil Sattin: W książce „How to Trauma-Proof Your Kids book, Trauma-Proofing Your Kids”, mówiłeś o oferowaniu dzieciom możliwości do opowiedzenia tego, co się wydarzyło.

Peter Levine: Tak, tuż po tym, jak najpierw przejdziesz przez reakcje ciała.

Neil Sattin: Tak.

Peter Levine: Płacz, drżenie, nieregularny oddech i zostawianie czasu na uspokojenie się. I wtedy, znam wielu rodziców, którzy opowiadali mi i mówili, że zdarza się to tuż przed obiadem. Potem mają rodzinny obiad razem, a po nim siadają przy dziecku i mówią: „Wow, wiesz, kiedy upadłeś z roweru, naprawdę się przestraszyłem. Rany, założę się, ze to również naprawdę przestraszyło Ciebie. Pamiętasz? Pamiętasz jak to było spaść?” I wtedy dziecko, jeśli tego chce, może zacząć opowiadać, jak straszne to wydarzenie dla niego było, jak trudno było złapać oddech, albo wtedy, jak mogli zaczerpnąć oddech gdy zaczęli płakać.

Peter Levine: Tak, w porządku jest o tym rozmawiać, ale, ponownie, należy oddzielić to w czasie, gdy przechodzimy przez fazę szoku i przechodzenie dalej, do bardziej korzystnych, bardziej wspierających doznań.

Neil Sattin: Tak. Pokonałeś szok. Może nawet odrętwienie, dostrajając się do cielesnych doznań i do rzeczy, które są w danym momencie niekomfortowe…

Peter Levine: Zgadza się.

Neil Sattin: I poprzez bycie tam, inicjuje się cały proces. Myślę, że to jest to, o czym mówisz, gdy zajmujesz się tym doznaniem, istnieje naturalny mechanizm, który zachęca do ewolucji do miejsca uwolnienia, które to, na końcu, okaże się przyjemne.

Peter Levine: Tak. Zawsze, zawsze się otworzymy, prawie zawsze się otworzymy na uwolnienie, jeśli zostaniemy obdarzeni wystarczająca ilością wsparcia.

Neil Sattin: Tak. To, co mi się też bardzo spodobało, to gdy mówiłeś o istotności czasu pomiędzy pytaniami. Więc gdy zadajesz pytanie: „co teraz czujesz”, albo „co dalej”, pozostaw tam przestrzeń.

Peter Levine: Tak, zgadza się. Dorośli mają tendencję do linearnego czasu, to, potem tamto, potem tamto, potem tamto, potem to, a następnie tamto… tak jakby to była prosta trajektoria. Dzieci tak nie robią. Operują bardziej na, jak to nazywali aborygeni, cyrkularnym ujęciu czasu. I dzieci tak właśnie robią. Wstają rano. Potem mają śniadanie, idą do szkoły. Potem wracają. Mają mleko i ciasteczka, mleko i oreo. Idą na dwór i bawią się. Rodzice wołają ich na obiad. Wracają i jedzą. Bawią się. Idą spać. Budzą się. Ubierają się. Mają śniadanie. Wychodzą do szkoły. To zupełnie inny stosunek do czasu. To bardziej odnoszenie się do czasu przez prawą półkulę mózgową.

Peter Levine: Tak, rodzice z reguły przyspieszają rzeczy, gdy tak naprawdę potrzebujesz przerw, a dzieci dadzą Ci wskazówki na ten temat. Jeden życiowy przykład, który zazwyczaj daję, który dałem w książcę „Trauma-Proofing your Kids” to zabawa z Sammy’m, który upadł, rozbił swój… musiał jechać na pogotowie, miał kilka szwów. I potem, bawiliśmy się w grę o nazwie na ratunek Kubusiowi Puchatkowi. Kubuś Puchatek był w szpitalu. Za każdym razem dawał nam badzo jasne sygnały dotyczące tego, co wtedy potrzebował, a nasze dzieci również dają nam te wskazówki, jeśli jesteśmy uważni i zwracamy na nie uwagę. I aby zwracać na nie uwagę, musimy być w stanie relatywnego, wewnętrznego komfortu z samymi sobą. To jest coś, co rodzice mogą trenować ze sobą nawzajem, a w konsekwencji będzie się to udzielać i dzieciom, a dalej koleżankom i kolegom naszych dzieci, aż w końcu udzieliłoby się to całej miejscowości, w której żyją.

Neil Sattin: Peter, byłeś bardzo hojny, poświęcając nam tyle swojego cennego czasu i mądrości, jak ostatnim razem. Mam dla Ciebie jeszcze jedno pytanie, jeśli nie masz nic przeciwko. Wiąże się ono z tym, o czym wspominałeś wcześniej, czyli… Chcę zaakcentować to, że jestem pod wrażeniem Twojej wiary we własną zdolność do leczenia, dotarcia do miejsca dobroci i uczucia całości. I to, co mówiłeś o dzieciach, że potrafią komunikować nam dokładnie to, czego potrzebują, jeśli tylko jesteśmy w stanie zwracań na nie uwagę i dajemy im potrzebną przestrzeń. I myślę sobie, jako dorosły, w jaki sposób rozpoznajemy te znaki w samych sobie, dotyczące naszych potrzeb w danym momencie?

Peter Levine: Właściwie, do tego potrzeba treningu, ponieważ, ponownie, kiedy znajdujemy się w przerażającym bądź wrażliwym momencie, nasz wcześniejszy wzorzec zachowania może nam kazać się wycofać. Ale, po raz kolejny, możemy się tego oduczyć i nauczyć się nowych rzeczy. Kiedy mówimy o wierze, to, wydaję mi się, że mogę się do tego odnieść. Mógłbym się do tego odnieść, ale również stoi za tym 45 lat doświadczeń, w widywaniu sytuacji, w których faktycznie tak się dzieje tysiące razy.

Neil Sattin: Tak.

Peter Levine: Wydaję mi się, że uważam tak właśnie ze względu na to doświadczenie. Jeśli chcesz nazywać to wiarą, okej, możemy nazywać to wiarą, ale to jest po prostu… Istota ludzka nigdy nie przestaje zaskakiwać mnie. Myślę, że wszyscy jesteśmy jak ta łąka, składająca się z ogromnej liczby kolorowych kwiatów, które wykształciły się z korzeni, w łodygi, do kwiatu, do pączków i dalej otwierały się i otwierały i otwierały. I myślę, że to otwieranie się jest podstawową potrzebą człowieka, podstawowym ludzkim napędem.

Peter Levine: Wydaję mi się, że Anais Nin powiedział kiedyś coś takiego: „Jeśli ból zamykania się w pączek staje się większy od bólu otwierania jako kwiat, wtedy otwieramy się”. I jest w tym wiele prawdy, oczywiście, ale nie wydaję mi się, żeby to był tylko ból, co popycha nas do otwierania. Myślę, że to nasza wrodzona umiejętność, pragnienie otwarcia się, czucia się naprawdę żywymi, bycie w stanie powiedzieć: „Żyję, jestem tutaj, jestem prawdziwy, jestem tutaj, jestem żywy, jestem prawdziwy, jestem żywy jestem tutaj”. To jest to, co wszyscy chcą.

Peter Levine: Raz jeszcze, wiara, to obserwacja. Byłem szkolony, jako naukowiec, i wiele z tego to po prostu obserwacja. Yogi Berra powiedział: „Możesz obserwować po prostu patrząc”. Zgodziłbym się z nim. Znowu, w książce dajemy wiele przykładów różnych ćwiczeń dla rodziców, aby pomóc im nawiązać lepszy kontakt z ich własnymi doznaniami i z ich własną odpornością.

Neil Sattin: I chciałbym również, podążając za Twoją metaforą, bardzo chciałbym, aby ta konwersacja zasiała ziarno przekonania, że ból nie jest czymś koniecznym do dotarcia do miejsca, w którym zaczniesz rozkwitać. Przekonania, że możliwe jest rozkwitnąć, pozwoli Ci, miejmy nadzieję, zaprosić swojego partnera, swoje dzieci, zaprosić samego siebie do doznania tego doświadczenia.

Peter Levine: „Exactamente”, jak to mawiają w Brazyli. Dokładnie.

 

źródło:https://www.neilsattin.com/blog/2018/01/127-peter-levine-building-resiliency-relationship-children/

Book your tickets