Energia seksualna – źródło mocy

602743_10152469549460995_1940664650_n

Kiedy jesteśmy zamknięci na energię seksualną, nie potrafimy kochać. Jeśli się na nią otworzymy, wypełni nas pierwotna siła, dzięki której będziemy mieli odwagę skonfrontować się z lękiem.

Kultura, w której żyjemy, sprzyja odbieraniu nam wewnętrznej siły płynącej właśnie z energii seksualnej. Postrzeganie ciała jako grzesznego, wpajanie przekonań zamykających na swobodne bycie w kontakcie seksualnym z drugą osobą, tłumienie emocji, takich jak złość czy smutek – przyczyniło się do rozwoju cywilizacji ludzi zalęknionych i zamkniętych w sobie, coraz częściej doświadczających poczucia bezsensu i zagubienia. Drogą do wyzwolenia jest otworzenie się na prawdziwą bliskość z drugim człowiekiem.

Nazwij swoje ograniczenia

Seks ma swój początek w mózgu, dlatego nie dojdzie do stanu spełnienia, jeśli umysł na to nie zezwoli. Zatem pierwszym krokiem na drodze do wolności seksualnej jest przyjrzenie się naszym przekonaniom i temu, co dla nas jest wstydliwe, czyli tak naprawdę granicom, które przejęliśmy w spadku po rodzicach. Dobrze jest na nowo je nazwać i świadomie zracjonalizować, czyli zobaczyć, na ile są słuszne, aktualne, zdrowe i wspierające, a w jakim stopniu nas ograniczają i sprawiają, że życie traci blask – a my uznajemy to za coś naturalnego, szukając spełnienia na zewnątrz.
Zaakceptuj swoje lęki

Zawsze przyciągamy do siebie partnera, który odwzajemnia naszą gotowość do otwarcia się na seksualność. Jeśli masz zamknięte serce i spięte ciało, będziesz spotykała mężczyzn o podobnych problemach, często nieobecnych, odciętych od uczuć. Dlatego bardzo ważne jest zaakceptowanie siebie ze swoimi lękami i blokadami z intencją otwarcia się – to drugi krok, który należy uczynić. Wyrażenie jasnej intencji – kierunku, w którym zmierzamy, spowoduje, że podświadomość otrzyma jasny komunikat. Wyjdźmy więc poza ramy aktualnych przekonań. Jeśli przeszłość dostarczyła nam wielu traum, jeśli miłość nas zraniła, nic dziwnego, że obawiamy się przyszłości. Jednak poprzez wyrażenie szczerego pragnienia doświadczenia prawdziwej bliskości, zamiast koncentrowania uwagi na poczuciu bycia ofiarą – sprawimy, że koleje losu powoli zaczną się zmieniać.
Przestań dążyć do ideału

Kiedy wkraczamy na drogę rozwoju osobistego, często dostrzegamy w sobie tyle niedoskonałości, że naprawiania siebie nie widać końca, tymczasem nie ma nic bardziej zamykającego na prawdziwą bliskość, jak maniakalna potrzeba udoskonalania siebie. Masz prawo odczuwać złość, masz prawo czuć się źle, masz prawo wyobrażać sobie, że jest wiele kobiet bardziej atrakcyjnych od ciebie. Usiądź spokojnie i obserwuj, jak powstają te ciągi myśli, jak dana teoria kiełkuje w świadomości i jak wpływa na twoje uczucia i wybory, bądź świadoma, że każde uczucie jest stwarzane przez myśl. Pozwól pojawić się emocji, pozwól na drżenie ciała. Otul się kocem i obserwuj.

Zacznij wyrażać uczucia

Co robi dziecko, kiedy jest przestraszone? Krzyczy, płacze. Co robią dorośli, kiedy się czegoś boją? Najczęściej udają, że nic nie czują. Jeśli udajesz, że się nie boisz, będziesz tak samo udawała, że jest ci dobrze – w konsekwencji stracisz odwagę do poszukiwania przyjemności dotyku i bliskiego kontaktu. Jeśli nie zdążysz przekształcić myśli we wspierające, i zawładnie tobą trudna emocja, przejdź do kroku czwartego, czyli do pozwolenia sobie na wyrażenie tego, co czujesz. Jeśli chce ci się płakać, to płacz naprawdę, jeśli czujesz złość, to znajdź sposób na szczere, ale bezpieczne dla otoczenia danie jej ujścia. Ten, kto poddał się takiemu doświadczeniu, wie, że na dnie każdej trudnej emocji czeka niespodzianka – pełne wyrażenie smutku sprawia, że możemy doświadczać czystej, niczym nieskrępowanej radości, a poddanie się złości jest kluczem do dzikiej, pozbawionej lęku seksualności, która otwiera serce na miłość.
Skieruj się ku ciału

Gdy zauważysz moment, w którym zaczynasz funkcjonować jak na automatycznym pilocie: jesteś spięta, boli cię głowa, zatrzymaj się i poszukaj spokojnego miejsca. Zacznij powoli oddychać, przypominając sobie miejsce i czas, w którym czułaś najgłębszy spokój. Teraz skieruj uwagę w stronę serca, potem połącz je z centrum twojej seksualności, czyli dolnymi partiami ciała, delikatnie oddychając. Uświadom sobie, że wszystko, co blokuje twoje ciało na swobodny przepływ energii, jest wynikiem twoich myśli. To spowoduje, że znowu się odprężysz i przestaniesz się wstydzić. Twoje ciało zaczyna żyć, a ty, bez względu na wiek, emanujesz kobiecością i seksualnością. Zadomowienie się w ciele jest podstawową zasadą atrakcyjności. Każdą komórką ciała czujesz, że żyjesz!

Dorota Hołówka dla magazynu Zwierciadło

Book your tickets